Chlopaczek pisze:Lenistwo w poznawaniu swojej wiary i historii kosciola jest jedna z glownych przyczyn tego ze kler jest tak silny i wmowi owieczkom prawie wszystko.
IMHO wiele złego dzieje się właśnie przez lenistwo, przez niedopatrzenia, itd. Ale nie o tym nie o tym
Jedną z cech kleru jest właśnie to, że potrafią manipulować prawdą...pokazywać nam to co chcielibyśmy słyszeć, a sprawy nieprzyjmne odkładać na bok. Mogę się założyć, że Watykan ma zaplanowane z góry odpowiedzi na kontrowersyjne pytania...i potrafią oni doskonale wykorzystać niewiedzę 'zwykłych śmiertelników'. Mury Stolicy Apostolskiej kryją też wiele tajemnic, o których się nie dowiemy. Ale teraz chodzi mi o siatkę wywiadowczą Watykanu...gdzież słyszałem, że posiada on najstarszą i najbardziej doświadczoną agencję wywiadowczą na świecie, powie mi ktoś o tym coś więcej?
Co do osoby Jana Pawła II. Szanowałem Go i szanuję nadal nie tylko jako papieża, ale i wielkiego człowieka. Myślę, że słowo 'wielki' jest jak najbardziej adekwatne. On zrobił wiele dobrego, możliwe że Chlopaczek miał rację z tym, że mógłby zrobić jeszcze więcej ale tego już się nie dowiemy. Oczywiście nie było on bez skazy, bo nie ma ludzi idealnych, choć jak dla mnie był on go bliski.
Połączył też wszystkich chrześcijan podczas jego śmierci, ale szczerze powiedziawszy bardzo mnie denerwowało to, że wszystkie dzieciaki tak nagle pokochały osobę o której nie miały najmniejszego pojęcia, modne stało się też wysyłanie łańcuszków przez gg i posiadanie w opisie słowa 'Ojciec Święty', itp. Oczywiście na drugi dzień wszyscy o nim zapomnieli i dalej przeklinali, bili się, czyli po prostu żyli własnym życiem. Jest to dla mnie po prostu zwykłym kłamstwem, oszustwem, chęcią pokazania się z dobrej strony. Pozatym JP II stał się produktem marketingowym. Widziałem już z jego podobizną znaczki na lodówkę, pocztówki, koszulki, itd. Mogę się założyć, że na papieżu można było świetnie 'zarobić'. Nagle Ojciec Święty stał się modny jak pokemony albo Tokio Hotel(
Nie mówię to oczywiście o wszystkich wierzących w Boga. Pokazuję tylko jak IMHO widzę zachowanie znacznej części społeczeństwa. Niektórzy aż nadto pokazywali ubolewnie nad śmiercią, która jest przecież czymś naturalnym, a pozatym dla mnie ( jestem katolikiem) jest początkiem nowego życia...i to tego najważniejszego.
Chlopaczek pisze:Problem polega na tym ze nikt na ziemi nie moze w 100% powiedziec "tak niebio istnieje"
Równie dobrze można powiedzieć, że nikt na ziemi w 100% nie może powiedzieć, że niebo nie istnieje...to są po prostu różne punkty widzenia.
Co do homoseksualistów w Kościele. Nie jestem homofobem albo Kaczyńskim żeby nie tolerować geyów. Nic do nich nie mam, staram się być tolerancyjny dla osób o innej wierze, koloru skóry, a także i orientacji seksualnych. Nie zgadzam się z Kościołem, że homoseksualizm to jest choroba, ale rozumiem to, że skoro z tym walczą to mają prawo 'nie chcieć' ich w swojej społeczności. Z technicznego punktu widzenia nie wiem jak chcą sprawdzać kto jest geyem, a kto nie. Żaden ksiądz o skłonnościach do swojej płci nie wyleci też raczej z hukiem, bo media nagłośniły by sprawę, a to tylko pogorszyłoby wizerunek Watykanu.
Jeszcze jeden temat, który chciałbym poruszyć to antykoncepcja w oczach Kościoła. Tu również się z nim nie zgadzam. Gdy w Afryce około 1/4 ludzi jest zarażona AIDS i innymi chorobami to czy antykoncepcja nie byłaby wręcz wskazana?
Chlopaczek pisze:"Pojedynki papiezy"
Taa...ja się wylansuję i zagłosuję na 'Dżi Pi 2'
Musiałem się wpowiedzieć w tym temacie...coś mnie podkusiło po prostu


