Watykan moze powiedziec cokolwiek bo fanatycy wierza slepo w ich slowa reszta przestrzega ich wybiorczo (antykoncepcja) a takich jak ja w pewnych sprawach zadna odpowiedz Watykanu nie usatysfakcjonuje.bagg pisze: Mogę się założyć, że Watykan ma zaplanowane z góry odpowiedzi na kontrowersyjne pytania...i potrafią oni doskonale wykorzystać niewiedzę 'zwykłych śmiertelników'.
Ladne okreslenie - wykorzystac niewiedze zwyklych smiertelnikow.Ja bym to nazwal dosadniej - ciemnota.Przez wieki Watykan torpedowal i stopowal rozwoj nauki.Wolnomyslicielstwo bylo zakazane.Ciemna mase latwiej kontrolowac.Teraz jest podobnie.Sprzeciw na klonowanie czy komorki macierzyste.Bo gdyby czlowiek sklonowal czlowieka to czy Bog wydawalby sie tak potezny jak wydaje sie teraz?
Nie wiem kto moglby udzielic Tobie i nam takich informacji.Dziwisz a moze Krasko ktory ma obywatelstwo Watykanu?Do archiwow w Watykanie maja dostep tylko wybrani i pod bardzo scisla kontrola.Jestem pewny ze jest tam wiele ciekawych rzeczy zbieranych przez prawie 2 tysiace lat.Informacja to najcenniejsza rzecz w dzisiejszych czasach ale Stolica Apostolska bardzo strzeze swoich sekretow (strzezonego pan Bog strzeze he he).To pozwala na snucie teorii spiskowych.Na przyklad Szare Wilki do ktorych nalezal Agca wyjawily ze to z Watykanu dostali zlecenie na zabicie JP2.Podobno jakis dwoch biskupow poblogoslawilo ich przed akcja (jak widac nie pomoglo).bagg pisze:Mury Stolicy Apostolskiej kryją też wiele tajemnic, o których się nie dowiemy. Ale teraz chodzi mi o siatkę wywiadowczą Watykanu...gdzież słyszałem, że posiada on najstarszą i najbardziej doświadczoną agencję wywiadowczą na świecie, powie mi ktoś o tym coś więcej?
Taka moda kazda okazja jest dobra zeby pokazac innym jakim to sie niby jest dobrym czlowiekiem.Zapalenie swieczki malo kosztuje.bagg pisze:Oczywiście na drugi dzień wszyscy o nim zapomnieli i dalej przeklinali, bili się, czyli po prostu żyli własnym życiem. Jest to dla mnie po prostu zwykłym kłamstwem, oszustwem, chęcią pokazania się z dobrej strony. Pozatym JP II stał się produktem marketingowym. Widziałem już z jego podobizną znaczki na lodówkę, pocztówki, koszulki, itd. Mogę się założyć, że na papieżu można było świetnie 'zarobić'. Nagle Ojciec Święty stał się modny jak pokemony albo Tokio Hotel()
Co do zarobkow to Watykan wkurza sie na te wszystkie znicze swieczki i inne rzeczy z papiezem.Maja na wizerunek papieza wylacznosc.Przed 1 listopada byl glosny konflikt o znicze z wizerunkiem JP2.Wiadomo episkopat nie moze pozwolic zeby ktos zabieral im kase.
Tak ale w ten sposob nawet istnienia smerfow nie zanegujeszbagg pisze:Równie dobrze można powiedzieć, że nikt na ziemi w 100% nie może powiedzieć, że niebo nie istnieje...to są po prostu różne punkty widzenia.
Polskie media?Nie przeciez one nie sa kontrolowane przez organizacje gejowskiebagg pisze:Żaden ksiądz o skłonnościach do swojej płci nie wyleci też raczej z hukiem, bo media nagłośniły by sprawę, a to tylko pogorszyłoby wizerunek Watykanu.
Antykoncepcja to morderstwo rozniace sie od AIDS tym ze jest o wiele szybsze.Te wszystkie biedne plemniczki ktore nie moga zaplodnic jajeczka.Cywilizacja smierci jak to nazwal JP2.bagg pisze:Jeszcze jeden temat, który chciałbym poruszyć to antykoncepcja w oczach Kościoła. Tu również się z nim nie zgadzam. Gdy w Afryce około 1/4 ludzi jest zarażona AIDS i innymi chorobami to czy antykoncepcja nie byłaby wręcz wskazana?
Nie wiem czy to juz tutaj pisalem ale z punktu widzenia kosciola sprawa ma sie nastepujaco: masz dziewczyne ktora bardzo kochasz zamierzacie sie pobrac.Oczywiscie zadnego seksu przed slubem jestescie dobrymi katolikami.Robicie badania na obecnosci HIV - tak na wszelki wypadek.Wychodzi ze wybranka twojego serca jest zarazona.Masz dwa wyjscia w swietle nauki kosciola.Albo rozstajesz sie z ukochana osoba zeby sie nie zarazic albo zyjesz z nia normalnie i zarazasz sie rowniez wirusem podczas wspolzycia oczywiscie bez zabezpieczenia (wiadomo w zdrowiu czy w chorobie poki smierc nas nie rozlaczy).No moze masz tez trzecie czyli celibat malzenski az nie znajda lekarstwa (ale brak pozycia moze byc przyczyna rozwodu a to tez nie po katolicku).
Na szczescie wiekszosc katolikow ignoruje to co mowi kosciol o seksie i antykoncepcji.Viva zdrowy rozsadek.
Dobrze ze sie dolaczyles.Pamietaj: wiem ze nic nie wiembagg pisze:Musiałem się wpowiedzieć w tym temacie...coś mnie podkusiło po prostuRównież muszę na starcie zaznaczyć, że moja wiedza nie jest zbyt duża, bo specjalnie mimo wszystko Kościołem się nie interesuję.


