Pewnie czysta gotówka nie mniejsza niż wartość rynkowa zawodnika a nie karty zawodnicze jakichś gówniaków do zbicia ceny czy raty rozłożone na 50 lat.
Szczęście wielkie, że ten loca się uparł na ten Juventus to Sassuolo cały czas stara się dojść jakoś z nami do porozumienia, żeby w końcu udało się zadowolić każdą ze stron. Pewnie każdy inny klub widząc takie mało poważne i nieudolne oferty ze strony Juventusu by przestał zwyczajnie z takim klubem rozmawiać.



