Można powiedzieć, że tradycji stało się zadość - Polski klub odpada z ligi mistrzów już na pierwszym płotku.
Węgierki prawdopodobnie poradzą sobie w sobotę z Vllaznią i awansują dalej choć nie sądzę by wygrały dwumecz w 2 rundzie.
Przepaść dzieląca nasze kluby w stosunku do Europejskiej stawki powiększa się z każdym sezonem. Ferncvaros - nie będące przecież żadnym hegemonem, zdecydowanie zasłuzyły dzisiaj na swoje zwycięstwo. Niestety takie obrazki będą tu co raz częstsze. Sosnowiczanki przegrały dzisiaj z piłkarkami grającymi w nominalnie słabszej lidze... ale za to w znacznie lepszym klubie. Obawiam się, że dopóki duża marka jak Legia, Pogoń, Lechia, Śląsk itp.. nie zbuduje ekipy na miarę kilkukrotnych Mistrzyń Polski, dopóty sen o grze w Lidze Mistrzyń nie ma szans się spełnić.



