Kosakiewicz w II lidze robił u nas dobrą robotę. Był najlepszym asystentem w zespole ale później jego gra wyglądała coraz gorzej.
Możdżeń to jest chłop, który pojęcie o piłce na pewno ma ale on ma mega problem z motywacją, chyba że w Widzewie było mu za dobrze po prostu i dlatego się rozleniwil.



