- napad na trenera Jończyka i kradzież strojów treningowych , które spłonęły na derbach .
- wywiad z Miętą w gazetach po słynnym rzucie " Miśka " - to musiał być kibic Cracovii , bo jaki wiślak chciałby zaszkodzić swojemu klubowi .
Myślałem ze ten artykuł spotka się z potępieniem , zażenowaniem ze strony Wiślaków , niestety tak się nie stało widocznie im to schlebia .
Ja odcinam się od takich sytuacji zarówno z jednej , jak i drugiej strony , potępiam i tyle .
Jończyk
Oto typowe myślenie ludzi związanych z klubem z drugiej strony błoń.
Kibic Cracovii jak tylko sobie pierdnie to trzeba zrobić aferę na całą Polskę i wtedy pojawiają się na wszystkich forach setki wpisów najmądrzejszych kibiców Wisły, którzy piętnują całe zdarzenie i jednocześnie podkreślają że w ich szeregach nie ma ludzi,którzy byliby zdolni do czegoś takiego,a ich stadion to oaza kultury i spokoju.Ale jeżeli jest sytuacja odwrotna i okazuje się ,że fani związani z Wisłą dopuszczają się jakiś aktów wandalizmu czy bandytyzmu to wtedy winni są oczywiście wszyscy tylko nie oni.



