Podane przeze mnie przykłady świadczą o tym, że wszędzie jest bydło. Nie ma [k****] znaczenia kraj. Wszędzie są mordercy, idioci, pedofile, gwałciciele i wszędzie są kibole. Dlatego nie rozumiem takiego gadania na dany kraj. W Polsce też wiele razy była patologia pod tym względem. Podałem kilka przykładów. W google wystarczy wpisać pewne frazy i wyskakują różne występki naszych kiboli na przestrzeni lat.
Dąże jedynie do tego, że u nas trawa nie jest wcale bardziej zielona, ani u nas nie ma fajnie i miło na trybunach. Nasi rodacy też potrafią dojebać do pieca i wstydu narobić



