zgadzam się niggaz, ale mam nadzieję, że słowa Lopeza Caro kilka dni po otrzymaniu wiadomości, o awansia na trenera pierwszej drużyny nie zostały rzucone na wiatr.Caro wyraźnie podkreślił, ze w 11 grają ci, którzy na treningu grają najlepiej i z największym zaangażowaniem.Nie sądze, aby Becks wzniósł się nagle na wyżyny swoich umiejętności i wygryzł Sancheza ze składu.
Tylko jest jeden problem...nasz El Presidente raczej nie wpadnie na pomysł sprzedarzy Beckhama i kupno Joaquina.On patrzy przez pryzmat pieniędzy jakie można jeszcze wyciągnąć na podupadłym Spice boyu, a nie na ewentualne sukcesy za sprawą "nowej drużyny".
Pozostaje jeszcze wierzyć, że ktoś mądrzejszy z klubu będzie potrafił wpłynąć na decyzję Pereza i przekonać go do podziękowaniu tym "starym" i zasłuzonym gwiazdom.



