Miałem tą wątpliwą przyjemność z uwagi na miejsce parkingowe obserwować przez chwilę obchody (nie mam pojęcia jak nazwać ich spęd) lewicy. Zupełne przeciwieństwo do MN. Brak radości jakby za karę kazano iść, większość na czarno lub tęczowo. Barwniej bywa na ich paradach


