Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 27 gru 2005, 1:44

Jest porozumienie z Cantoro
Mauro Cantoro przyjął propozycję nowego kontraktu. W poniedziałek ustalone zostały ostatnie szczegóły umowy. Teraz pozostaje wymienić podpisy za pomocą faksu. "El Toro" będzie zawodnikiem Wisły do czerwca 2010 roku!

Dobre wieści z Argentyny sprawiły, że najprawdopodobniej upadnie transfer Przemysława Kaźmierczaka, który szykowano na ewentualność fiaska w rozmowach z Cantoro. Tym bardziej, że pomocnik Pogoni, podobnie jak Rafał Grzelak, nie ma zamiaru podpisywać kontraktu przedstawionego przez Wisłę.

Obaj piłkarze Pogoni chcieli zarabiać w Wiśle niemal tyle, ile otrzymywał Maciej Żurawski pod koniec jego przygody z krakowskim klubem.Zarobki miały w niewielkim stopniu zależeć od wyników osiąganych na boisku.

Takich kontraktów w Wiśle już się nie podpisuje. To efekt nauczki z ostatnich lat. Piłkarzom zarzucano, że nie we wszystkich meczach grali na 100% umiejętności.


Szczególne pozdrowienia dla dziennikarzy PSu, którzy siali niezdrową atmosferę. "Wszystko wskazuje na to, że Cantoro nie zagra w Wiśle na wiosnę (chociaż kontrakt kończył się dopiero w czerwcu). Nie wiadomo jeszcze czy będzie to Szwajcaria czy Rosja". Jeszcze wczesniej sprzedawali go do Legii, taki piramidalny absurd świadczy o rzetelności....

Co do pogrubionego fragmentu o niedoszłych nabytkach...
Wcześniejsza wypowiedz:
- Nie sądzę, żebym postawił zbyt wygórowane żądania finansowe. Chciałem godnie zarabiać - powiedział Przemysław Kaźmierczak w "Przeglądzie Sportowym" o kulisach rozmów z Wisłą Kraków.


- Wiem, ile otrzymują tam najlepsi piłkarze. Mojej propozycji nie sposób porównać z ich zarobkami. Przyznam, że jestem zaskoczony decyzją Wisły. Rozmowy utknęły w martwym punkcie i chyba już z niego nie ruszą - dodał piłkarz Pogoni Szczecin.
Z rundy na rundę liga to coraz większe bagno. Tylko opakowanie się zmienia.

Wróć do „Polska”