fieldy pisze:Tak to już jest w naszym społeczeństwie. Ciekawe czy taki user jeden z drugim słyszał nazwisko Best przed jego śmiercią.
Ja osobiście wolałbym się nie wypowiadać [choć czasem mogę nie wytrzymac i powiedzieć kogo uważam za tego naj...] wiadomo przecież, że nie dane nam było oglądać tych piłkarzy w akcji, w mecach, jednynie urywki meczy, tricki, cy gole. Ale tak na prawdę to całego meczu z Bestem czy Dalgishem, lub Maradona [tak wiem, ze on nie jest brytyjczykiem - za przykład podałem] to mało kto nas widział [jeżeli w ogóle ktoś] więc nie możemy tak do końca ocenić kto był najlepszy.
Możem się sugerować ich osiągnięciami, legendami o nich, czy efekttownością zdobywanych przez nich bramek, ale nie możemy stwierdzić, który był wybitniejszym piłkarzem.
Ja oglądałem kiedyś film dokumentalny na TVP 1, jakoś z 3 lata temu, który opowiadał o Geogrgu, jego drodze do kariery, jej przebiegu, oraz powodów jej zakończenia.Były w nim, swojego rodzaju scenki z życia, oraz pokazane fragmenty meczów - z niego mogę wywnioskować, że Best mial zadatki na najlepszego piłkarza wszechczasów na Wyspach, ale nim nie był.Nie osiągnął tyle, co inni.Jego kariera mimo iż w swojego rodzaju udana, to niespełniona.Trochę pokręciłem może, ale sens tego jest następujący - mial zadatki, ale ich nie wykorzystał w 100 %.


