No, ale poza dwoma wyskokami do ćwierćfinału i półfinału LM w Europie nie znaczyło nic. Od 1990 do 2000 jedynie dwa razy wyszło z grupy LM, mowa właśnie o tych rewelacyjnych sezonach. No, ale dalej to był klub z Ukrainy, nic nie znaczący w poważnej piłce na dłuzsza mete.
Oczywiście przykład Szewy podałem lekko prowokacyjnie, bo za mega utalentowanych napastników, którzy zaliczą mega super przygodę w LM z mniejszym klubem, błysną z taką Barceloną to inna sprawa niż jakiś średniak na pozycji bocznego obrońcy, no ale skoro za Modera angielski klub płaci 11 baniek euro, a polska liga tak naprawdę nie ma podjazdu do ukraińskiej to nie dziwie się, że za Ukrainca ktoś daje 20 kilka.



