Witam (ponownie)! Najpierw chciałbym skomentować pewien "żarcik"- hehe...to chyba wystarczy
A tak na poważnie to wcale nieuważam transferu Joaquin'a za KONIECZNY Pytacie czemu!?! No więc wbrew powszechnym opiniom Beckham NIEJEST taaaki zły, co więcej czasem ma przebłyski geniuszu i co najważniejsze (nawiązując do Joaquin'a) dużo lepiej radzi sobie właśnie na prawej pomocy, więc czy warto rodzić nowe konflikty w team'ie??? Oczywiście możecie powiedzieć, że zwiększyłaby się rywalizacja, a to jeszcze nikomu niezaszkodziło(może mielibyście racje?, gdyby...), ale czy jest sens winić(jak co niektórzy) Perez'a za żart dziennikarzy Marci (ps siedziba ów gazety mieści się w stolicy Katalonii co niejest bez znaczenia)...wg mnie nie. Perez ma swój plan budowy(dla niektórych lepszy dla innych gorszy) i dzięki temu planowi może kupować taaaak drogich zawodników. Jakby ktoś miał słabą pamięć to poprzedni prezydent Real'u SANZ też lubił wydawać wielkie pieniądze tyle że on niepotrafił ich zarobić, więc JA WOLĘ TEN REAL BEZ DŁUGÓW I GROŹBY UPADKU NIŻ TAMTEN Z SUKCESAMI, dlaczego? Bo wciąż WIEŻĘ(i napewno nieprzestanę!!!), że Real zacznie odnośić kolejne triumfy...
PS z Camoranesiego taki włoch jak z Trezegueta francuz, czt Deco portugalczyk....



