Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 29 gru 2005, 11:10

stan_mic po pierwsze to nie pisz posta pod postem, bo sie temat rozmywa, zawsze mozesz wyedytowac poprzedniego i dopisac co chcesz.
stan_mic pisze:Beckham NIEJEST taaaki zły
Nie no jasne ze az TAAAKI zly to nie jest. ALe ja dalej bede mowil swoje, ze do Realu sie nie nadaje. Powiedz szczerze, ile on mial meczy na poziomie, czyli takich, jakie sie od niego oczekiwaloi sprowadzajac go do Madrytu? Moze w pierwszym sezonie kilka bramek z wolnego, koncowka poprzedniego sezonu, z najlepszym IMHO meczem w jego wykonaniu w historii gry w Realu - Gran Derby na Santiago. I co? I nic wiecej. Taka prawda. Jego egzystencje w Realu podkresla ten sezon - jak sie przebudzi to biega, szarpie, ale z tego nic nie wychodzi. Co najwyzej kartki. To nie jest stylu madrycki, zawsze mowilem, ze on poza Wyspami sobie nie poradzi, bo nie ma prawa sobie poradzic. Gra w Anglii (i to jeszcze taka, na ktorej on sie wychowal) zbyt rozni sie od reszty kontynentu, tym bardziej szybkiej i technicznej La Ligi. Swoimi wrzutkami, to on tu co najwyzej moze kapelusze poprawiac kibicom za bramka...
stan_mic pisze:dużo lepiej radzi sobie właśnie na prawej pomocy
Nie no, chyba jednak nie. Joaquin jest typowym skrzydlowym - szybki, dobry technicznie, ze swietnym dryblingiem. A Becks? Umie dosrodkowac i tyle.
stan_mic pisze:Real'u
Jednak to bedzie "Realu" bez apostrofu :wink:
stan_mic pisze:A co do doświadczenia to Carlos przed przejściem do Real'u miał tylko krótki epizod Europejski w Interze (do tego jako pomocnik), a jednak na długie lata stał się najlepszym lewym obrońcą świata
No jasne, ale po pierwsze - Carlos nie rodzi sie co dwa lata, a po drugie nie przychodzil do druzyny rozbitej, gdzie kazdy nowy zawodnik ma byc zbawca.
stan_mic pisze:Więc niepodchodźmy do Cicinho odrazu z dystansem, że to pewnie krótki epizod z "życia Real'u", bo kto wie?
W zadnym wypadku tak nie podchodze. Licze i wierze w niego, bo inaczej byloby raczej bez sensu. Tylko poprostu nie podpalam sie tak jak niektorzy. Dobry jest, ale musi sie jeszcze sprawdzic. Nie mam nic przeciwko zeby byl Carlosem prawej strony. Naprawde :wink:
stan_mic pisze:tak więc mecz pewnie się odbędzie, ale niestety jeszcze bez Cicinho(okno transferowe otwiera się 1 stycznia!!!)...
To jest mecz towarzyski (ku pamiecie Gila) wiec nie sadze, zeby wazne bylo czy Cicinho jest juz prawnie zawodnikiem Realu czy nie. Zagra raczej na pewno.

Wróć do „Hiszpania”