Biorąc pod uwagę, że film jest nagrywany od momentu, kiedy gość leży, to trudno oceniać, co się wydarzyło przedtem.
A wzywać policji teoretycznie nikt nie musiał, u mnie po galerii patrole dwu- i trzyosobowe chodzą praktycznie codziennie, choć u nas kończy się najwyżej pogadankami i nie byłem świadkiem żadnego mocniejszego zdarzenia, nawet czasem mijają ludzi bez masek bez reakcji, więc chyba co kraj to obyczaj.



