Tzn w tym miejscu zapewne powiedział że nie założy maseczki w nie do końca kulturalny sposób. Sam mam prawie codziennie jakiegoś chamskiego gbura, więc równie dobrze taki mógł się tam trafić. Natomiast nie wyobrażam sobie jakich musiał słów użyć, że zasłużył sobie na powalenie, skucie i zagazowanie do nieprzytomności przez 6 gliniarzy na środku centrum handlowego, na oczach masy ludzi, w tym żony i córki.
Skoro ja jako sprzedawca szkieł hartowanych zdaję sobie sprawę z tego że ludzie to chluje i potrafię sobie z tym radzić spokojem i cierpliwością, to uważam że uzbrojeni policjanci powinni tym bardziej cechować się zimną głową, a nie wybuchać jak bandyci za każdym razem jak ktoś rzuci w ich kierunku jakimś kutasem przez ch czy każde odejść zwrotem spoza słownika.



