Mandat jest za przekroczenie, a nie przekraczAnie prawa.
To nie jest tak, że jak X dostanie mandat, to może sobie pójść bez maseczki dalej, bo już dostał. To tak jakby ktoś myślał, że jak dostał jeden mandat za przejście ulicy w niedozwolonym miejscu, to może sobie po mandacie już po niej łazić bo zapłacił.
Jak tak zrobi i odmówi współpracy, to będzie skuty i aresztowany. A jeśli będzie stawiał opór, np. nie będzie chciał podać rąk do skucia, to będzie traktowany gazem i prądem.
Ludzie sobie wymyślili, że skoro stawiają bierny opór, to hehe wykiwali system hehe. No otóż ni chu chu - policjant na to będzie reagował jako użycie siły do obrony przed zatrzymaniem i ma podjąć WSZELKIE środki żeby zatrzymania dokonać. Jakby się facet okazał magicznie odporny na gaz i prąd, to dostałby kulkę. Na początek pewnie w nogi. Ale jakby nie przestał się szarpać, to kolejne by były w celu zneutralizowania.
Nie wiem skąd te pomysły, żeby tłuc się z policją. Jaki to ma mieć sens? Wygrasz? Nie wygrasz. To co tym osiągniesz? Oni mają prawo użyć gazu, prądu, pałek i broni palnej. Głupszego wyboru przeciwnika nie można sobie sprawić.



