Wróciłam - w miarę - radzę sobie bez kul, kolano rzadko boli, nie jest źle, chociaż wiem, że są rzeczy, których już nigdy w życiu nie zrobię.
0/4
Wrocław, Wawa, Kraków, Gdynia - działo się
Zaliczone!
Oj, tu sukces przerósł mnie tak, że przeszłam załamanie nerwowe. Ale jak już popracowałam nad tematem, mogę się tym wszystkim cieszyć i wzruszać
Fail. Mój największy wyrzut sumienia.
Zaliczone!
Wiadomo
Prawie
----
Nie wszystkie założenia spełnione, ale to nie był łatwy rok. Straciłam dziadka, babcię, psa, fantastycznego sąsiada z czasów dorastania, a moja przyjaciółka straciła mamę - i właśnie z tym będę przede wszystkim kojarzyć ten rok.
Ale było też dobrze - zawodowo niemal same sukcesy (poza tym, że moglibyśmy już wydawać moją książkę, a ja jakoś tak się za dokończenie jej zabrać nie mogę). Zaczęłam uczyć się serbskiego, o czym marzyłam od kilkunastu lat - i cały czas przy tym trwam. Regularnie zaliczam też konwersacje z angielskiego i czuję się coraz pewniej, a pracujemy na poziomie C1, więc jest to spore wyzwanie. Przeczytałam sporo dobrych książek, korzystając z CC Unlimited regularnie chodzę do kina, a moja córka rozpoczęła treningi piłkarskie. Kryzys małżeński zażegnany, nowy pies daje mnóstwo radości, najbliższa rodzina względnie zdrowa. Nadmiar pogrzebów trochę kładzie się cieniem na tym wszystkim, ale tak naprawdę nie mogę narzekać na to, co działo się w większości obszarów życia.


