Nasi znajomi na początku tego roku wzięli mieszkanie nad Motławą, mają kasę więc nie żałowali. Mieszkanie za około bańki (bez odsetek) i teraz kredyt wzrósł im o 800 zł, a są w trakcie wykańczania, w sumie na samym początku. Materiały budowlane też zdrowo do góry więc trafili w najgorszy moment. Nas najzwyczajniej w świecie nie stać na większe mieszkanie bo tego nie chcemy sprzedawać. Za 70 m zapłacę potężne pieniądze


