FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 29 gru 2005, 19:54

kulekfcb pisze:W Barcy nie patrzy się, że to jest gwiazda to też, a to nie.
:shock:
kulekfcb pisze:ale na boisku każdy jest tak samo ważny
:shock:
kulekfcb pisze:Tak mi się wydaje.
To chyba źle Ci się wydaje :roll: Ronaldinho, E2, czy juz nawet Messi nie są gwiazdami :shock: To niech Barca spróbuje bez nich zagrać :lol:
O czym Ty mówisz? Boicie się jak ognia sytuacji jaka była w Realu, ale prawda jest taka, że coraz bardziej macie skład gwiazdorski. Każda drużyna będąca na szczycie tak ma. I mówienie, że nie ma u Was ggwiazd bo wszyscy są równi, jest jakby to powiedzieć... śmieszne? głupie? bez sensu? Wybierz sam.
Gem16 pisze:I tego brakuje w tej chwili według mnie Realowi. Tam oni mysilą tylko i wyłącznie o kasie. Sprowadzają zawodników nie tych co dobrze grają tylko tych którzy dobrze się sprzedają(choć ostatnio zmienili koncepcje tak mi się zdaje).
Jak czytam takie rzeczy to z trudem powstrzymuje odruch wymiotny :? No dobra, błysnąłeś o polityce transerowej Realu, czyli gwiazda do gwiazdy, odkrywając tym samym Ameryke. Gratuluje, jeszcze nikt o tym nie wspominał. W tej minucie.
Gem16 pisze:Jeśli w Realu będzie więcej zawodników o mentalności Ronaldinho to Real może zacznie inaczej grać. Teraz Barcelona stworzy kolektyw a Real to resztki drużyny
:lol: :lol: a nawet :lol: A skąd Ty wiesz jak za rok, dwa zacznie się zachowywać Ronaldinho? Myslisz, że każdy kto przychodził do Realu myślał tylko o pieniądzach? Oni też chcieli coś wygrać i wygrali. A Roni co? Gra dla idei? Dla barw? :lol: Nie rozsmieszaj mnie. Moze poki co mu jeszcze wybitnie zalezy, bo przeciez jako pilkarz druzynowo nic jeszcze nie zdobyl w Europie, ale jak sie nasyci to kto wie co sie stanie. Nie rob z niego jakiegos herosa, bo jeszcze skonczy jak Figo i bedziecie go przeklinac :lol:

Wróć do „Hiszpania”