FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

welcome
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 225
Rejestracja: 11 wrz 2005, 0:40
Reputacja: 0

Post autor: welcome » 29 gru 2005, 21:12

Co to znaczy "Barca robi sie taka jak Real"? Real moglby zostac najwspanialsza druzyna w historii pilki gdyby Perez ciagle kupowal gosci pokroju Zidana i Figo, niepozbywał sie piłkarzy takich jak Makalele, Cambiassso, do tego uzupelnial sklad jakimiś Ramosami czy Soldatami. Ale zachciało mu sie Orków, Robinhów i innych Beksów. No to sory. A gdzie tu jest Henry czy Lamprat. Czy to ludzie pokroju Beckhama? Laporta rozwanie szachuje kasą, do tego Barcelona ma o niebo lepszą własną szkółke, z ktorej dzisiaj graja w 1 druzynie Valdes, Puyol, Ole, Iniesta, Xavi, Motta, Messi... i wcale końca nie widać. Nie bójcie sie tak "sytuacji jaka miał Real" bo TEN Real wygrał LM i 2 razy La Lige. Nie zapominajcie o tym. Tylko tak jak napisalem, Perez popelniac zaczał fatalne błdey, a Henry takim bledem na pewno nie jest(Frank tez).

co do Alvesa zgadzam sie, jest to kapitalny gracz ktory moze grac w zasadzie na każdej pozycji w defensywie. Na pewno byłby to świetny transfer, ale tak jak mówie, głownym celem powinien pozostac Henry, bo jak pisze Bienias, Barcelona stworzyłaby najlepszy czarny atak w historii futbolu. A Messi nauczyby sie 2 razy więcej. Widzicie jaki postep zrobił od mecz z Albą gdy zaczła trenowac z Deco, R10 i E9? Kazdy inteligentny zawodnik potrrafi sie od lepszego uczuc a Messi taki jest, a Henio nauczyłby jeszcze więcej.

Wróć do „Hiszpania”