Znasz taką odwieczną prawde, że "lepsze jest wrogiem dobrego"...czasami, przy odrobinie garbatego szczęścia, można doszczętnie zespsuć coś, co było budowane w dobrej wierze przez dziesiątki lat lub jak w przypadku futbolowym, przez kilka sezonów..i teraz kwestia podjęcia ryzyka...warto czy nie?? jakby to zakończył jeden z redaktorów z TVP : Decyzja należy do Ciebiewelcome pisze: Perez popelniac zaczał fatalne błdey, a Henry takim bledem na pewno nie jest(Frank tez).
Pozdrawiam..


