Manchester United (zbiorczy)

Awatar użytkownika
adekk
Pomarańczowy skrytożerca
Posty: 517
Rejestracja: 03 paź 2005, 14:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: JKL / Koszmary
Kontakt:

Post autor: adekk » 30 gru 2005, 13:12

Manumef pisze: Najbardziej interesującym momentem w tym spotkaniu był powrót na boisko Ole Gunnara Soalskjaera.
Jestem niezwykle ciekaw, co teraz będzie sobą reprezentował sobą "Zabójca o twarzy dziecka"....wg niego samego czuje się jak nowo narodzony...ale czy tak jest..czy piłkarz w takim wieku, po takiej kontuzji (kilkanaście miesięcy ;) ) będzie jeszcze jakimś wzmocnieniem dla drużyny z takimi ambicjami jaką jest Manu....jedną z nielicznych rzeczy, która przemawia za tym zawodnikiem jest jego mentalność...przed takimi przykładami powinno się czapki z głów, przez szacunek, zdejmować...prawdziwy fighter na boisku o iście snajperskim wyczuciu...no i samo to, że chciał wyjść z tej kontuzji..wielu by po prostu zakończyło swoje kariery, ale nie Ole...jestem pod wielkim wrażeniem jego powrotu..na pewno też włodarze powinni pamiętać, co też ten Norweg dla nich zrobił, chociaż jak wiadomo, czasy komuny gdzie można było coś uzyskać za zasługi już dawno poszły w zapomnienie, więc teraz każdy kibic powinnien trzmać kciuki za tego piłkarza, żeby się jakoś odnalazł i wrócił do dyspozycji sprzed kontuzji, już może nie do tej z najświetniejszych jego czasów, ale do takiej, która pozwalałaby mu się od czasu do czasu znaleźć w 11 Czerwonych Diabłów
BTW: gdy pisze wyrażenie "Czerwone Diabły" od razu przypomina mi się właśnie Ole..jest on sztandarowym przykładem takiego "diabła" w dobrym tego słowa znaczeniu...
Pozdrawiam i już zaczynam trzymać kciuki za Ole'go 8)

Wróć do „Anglia”