Watford - Norwich 0:3
Mecz w piwnicy tabeli, który pozwolił Norwich wydostać się ze strefy spadkowej. Mimo, że to Watford miał przewagę jeśli spojrzeć na statystyki chociażby podsiadania piłki czy oddawania strzałów, to kanarki pewnie wygrały ważne dla siebie spotkanie. Głupie karki Dennisa spowodowały, że było jeszcze łatwiej dowieźć przewagę i wypunktować rywala. Doskonały Sargnent przypomniał mi o karierze w moim FM gdzie wyciągałem Sunderland do PL i LM. Młodu talent mam nadzieje, że będzie rozwijał podobnie bo ma nosa do bramek chociaż na razie nie bardzo go nie pokazywał na angielskich boiskach. Fajnie układa sobie zespół nowy Mengaer i może w końcu zostaną w PL. Zupełnie inaczej wyglada to w ekipie Watfordu. Ranieri przestawił drużynę na bardziej ofensywny system i przyniosło to efekty w … meczu z Manchesterem United (4:1). Pomysł może i dobry patrząc na kadrę, ale faktycznie wczoraj zawodnicy kompletnie niezorientowani w temacie. Pikanterii dodają kłótnie zawodników przed kamerami i chyba dlatego w końcu ktoś zgasił światło na 14 minut w drugiej połowie przez co trzeba buli przerwać spotkanie. Słaba gra skrzydłami, dziurawa obrona, kibice zasłaniający trenera=spadek. Tym bardziej, że właściciele klubu i tak wykazują się wyjątkową cierpliwością wobec Claudio. Na asystę w końcówce meczu miał okazje Płacheta, ale Idah nie umiał przyjść piłki i zrobić sytuacji 1:1. Ciekawe jak ten projekt dalej się rozwinie, bo kadra Norwich ma bardzo ciekawe nazwiska, Deana Smitha za sterami i może w końcówce sezonu wrzucić jeszcze pare korzystnych wyników.



