Ruszył turniej hokeja kobiet.
W pierwszym meczu grupy A, Kanadyjki rozjechały Szwajcarię 12 - 1. W drugim meczu dnia zmierzą się Finlandia z USA.
Tymczasem w grupie B, debiutujące na Olimpiadzie Czeszki pokonały 3 - 1 mocno naturalizowaną ekipę Chin (13 ich hokeistek urodziło się poza Chinami). W drugim meczu tej grupy Japonki po bardzo dobrej grze pokonały 3 - 1 Szwecję.
Dla komentatora w studiu Eurosportu sporą niespodziankę stanowił fakt, iż Japonki dominowały nad Szwecją w niemal każdym aspekcie gry. Szok był tak duży, iż facet non-stop plótł coś o wyrównanym meczu próbując zaklinać rzeczywistość. Irytował tym niezmiernie znających się choć trochę na tym sporcie widzów, łącznie z zaproszoną do studia hokeistką, która swoim fachowym komentarzem w delikatny sposób próbowała nieszczęśnikowi uzmysłowić, iż ocenia grę po stereotypach zamiast po tym co dzieje się na tafli lodowiska. Japonki to 6 drużyna światowego rankingu i na tych Igrzyskach wyraźnie mierzą w najniższy stopień podium. (Kanada i USA z małym wyjątkiem Finlandii są w zasadzie poza zasięgiem wszytkich).



