Sporty zimowe

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4378
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2622
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Sporty zimowe

Post autor: Cement » 08 lut 2022, 23:29

Niedługo najważniejsze konkurencje w łyżwiarstwie figurowym w Pekinie, czas na parę słów o bieżącym sezonie. Niestety, moja ulubienica Elizabet Tursynbajewa zakończyła karierę - leczona przez nią kontuzja kręgosłupa okazała się być zbyt poważna :(. Spośród moich ulubionych łyżwiarek walczą nadal Yuhana Yokoi i Majia Chromych, ale szans na kwalifikacje do olimpijskiej kadry Japonii i Rosji nie miały - zbyt duża rywalizacja. Podobny los spotkał niestety moją ulubioną parę sportową Darja Pawluczenko/Dens Chodykin. Po niespodziewanym tytule mistrzów świata dla Misziny i Galiamowa w ubiegłym roku Pawluczenko i Chodykin spadli na czwarte miejsce w hierarchii rosyjskich par, taką też pozycję zajęli w mistrzostwach Rosji i nie zakwalifikowali się na igrzyska.

W cyklu Grand Prix bez niespodzianek - Rosjanki od Eteri Tutberidze ze swoimi poczwórnymi skokami zmiotły konkurencję. Japonki, Amerykanki czy Koreanki bez poczwórnych skoków nie mają żadnych szans, nawet potrójny axel (który ma w repertuarze m.in. Koreana Yong You) nie wystarcza już do nawiązania walki. Ciekawie było w Gran Premio d'Italia, gdzie fenomenalny występ zaliczyła Belgijka Loena Hendrickx - prowadziła nawet po programie krótkim, w dowolnym nie mając poczwórnych skoków musiała oczywiście uznać wyższość Rosjanek Szczerbakowej i Maji Chromych, ale trzecie miejsce i tak było dla niej ogromnym sukcesem. Jedynymi zawodami z cyklu, których nie wygrały Rosjanki, było NHK Trophy, gdzie na własnym terenie triumfowała Kaori Sakamoto. Szkoda, że finał Grand Prix w Japonii został odwołany z powodu restrykcji, ale ponoć jest szansa jego przeniesienia na koniec sezonu - trzymam kciuki, bo zakwalifikowała się do niego Majia Chromych.


Mistrzostwa Rosji były kolejny rok z rzędu niesamowite. Aleksandra Trusowa, jedna z najbardziej uzdolnionych łyżwiarek z obozu Eteri Tutberidze, wreszcie nie spaliła się i wystąpiła na miarę swoich możliwości, ale dało to tylko srebro, bo młodsza od niej Kamila Waliewa była poza czyimkolwiek zasięgiem. Broniąca tytułu Anna Szczerbakowa, która ma ostatnio problemy, zdołała obronić się przed szturmem kolejnych młodych utalentowanych i utrzymała się na podium z trzecim miejscem.

Zwycięski występ Waliewej do Bolero Maurice'a Ravela. Jeśli nie zdobędzie złota w Pekinie, będzie to sensacja - łatwość z jaką przychodzą jej te poczwórne skoki jest nieprawdopodobna.



Na styczniowych mistrzostwach Europy w Tallinie Rosjanki oczywiście zgarnęły całe podium, choć tym razem Szczerbakowa wzięła srebro, a Trusowa brąz. Duży sukces Polki Jekateriny Kurakowej - 5. miejsce to znakomity rezultat zważywszy, że pozycje medalowe były zarezerwowane dla trzech Rosjanek już przed startem.



Ostatnią dużą imprezą przed igrzyskami były Mistrzostwa Czterech Kontynentów. Obejrzałem je z ciekawością, bo Japonia i USA wysłały rezerwowy skład, jedynie Korea Południowa przyjechała w najsilniejszym składzie. Nie tylko była szansa obejrzeć dublerki, ale też szansę dostała Yuhana Yokoi, wspomniana już jedna z moich ulubienic, która niestety rozczarowała na mistrzostwach Japonii. W programie krótkim Mistrzostw Czterech Kontynentów popełniła błędy i zajmowała dopiero 12. miejsce, ale w dowolnym zaliczyła kapitalny występ do piosenek Queen, poprawiając rekord życiowy i zakończyła zawody na 7. miejscu.

Życiowy występ Yuhany

Wróć do „Inne sporty”