Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 01 sty 2006, 23:17

stan_mic pisze:Niggaz już nieprzesadzaj, że Julio tak słabo gra.
A jak gra? Słabo.
stan_mic pisze:Chciałbyś, żeby zdobywał więcej goli?
Nie. Ale to to ma do rzeczy? Napisałem, że gra słabo bo taka jest prawda.
stan_mic pisze:Wtedy twoja Barca byłaby w opałach, więc chociaż nieudawaj...
Niczego nie udaję. I jakoś specjalnie się Baptisty nie obawiam. Bez kitu.
stan_mic pisze:Różnica między tym Julio, a tamtym z Sevilli polega na tym, że tu niekierowana jest większość piłek do niego, w Realu to nie on jest odpowiedzialny za strzelanie goli, robi to (o ile gra) Ronaldo i tak naprawdę z niezłym skutkiem, a gdy grał w Sevilli niebyło tam lepszych snajperów od niego.
Masz rację, ale to błąd Pereza. Po co ściągali takiego zawodnika kiedy wiedzieli jaki styl gry mu odpowiada? To tak jakby kupić Trezegueta i nie podawać mu bo są inni nieźli grajkowie w drużynie. Jednego z najlepszych strzelców La Liga ubiegłego sezonu kupuje się po to, aby korzystać z jego umiejętności. Real ich nie wykorzystuje.
Szerszen pisze:Nie sztuka jest kupic dobrego zawodnika i pozniej krytykowac gdy mu nie idzie i na dodatek upychac go gdzies do skladu. Sztuka jest zas zakup zawodnika ktory ma pasowac do koncepcji gry wymyslonej (stworzonej) przez trenera.
Otóż to.

Wróć do „Hiszpania”