W najbliższych meczach (Zamora, Espanyol, Zamora, Athletic, Alaves, Mallorca) powinniśmy dać radę bez pomocy Eto'o. Dopiero 5 lutego naprawdę trudny sprawdzian (co prawda u siebie) z zawsze groźnym i nie leżącym Blaugranie Atletico Madryt.
Bardziej obawiałbym się natomiast innych dwóch złych scenariuszy: primo - Eto'o przez tak długi czas nieobecności z drużyną i na treningach Barcy gubi formę i potrzebuje po powrocie trochę czasu na odzyskanie jej. Secundo (wariant bardziej pesymistyczny) - Kamerun gra dajmy na to z Ghaną i Essienowi przychodzi na myśl sprawienie świetnego prezentu Mourinho więc wchodzi w nogi Eto'o tak jak w sytuacji z Hamannem i posyła Sammy'ego na trybuny na pół roku wykluczając go z pojedynków przeciwko Chelsea. A mówiąc poważnie kontuzja jest naprawdę sporym ryzykiem biorąc pod uwagę częstą bezmyślną i brutalną grę słabszych piłkarsko zespołów w PNA.


