FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post autor: Janio » 02 sty 2006, 10:14

Niech lepiej Sammy jedzie na ten śmieszny puchar i gra tam nie narażając się niepotrzebnie afrykańskim kibicom - historia piłkarzy z Czarnego Lądu (np. Drogby) uczy, że ludek tam nie do końca cywilizowany i czasem wpada mu do głowy dziwny pomysł zastraszania piłkarzy, ich rodzin, słanie pogróżek i ogólnie uprzykrzania życia tym którzy w taki czy inny sposób podpadli :?

W najbliższych meczach (Zamora, Espanyol, Zamora, Athletic, Alaves, Mallorca) powinniśmy dać radę bez pomocy Eto'o. Dopiero 5 lutego naprawdę trudny sprawdzian (co prawda u siebie) z zawsze groźnym i nie leżącym Blaugranie Atletico Madryt.

Bardziej obawiałbym się natomiast innych dwóch złych scenariuszy: primo - Eto'o przez tak długi czas nieobecności z drużyną i na treningach Barcy gubi formę i potrzebuje po powrocie trochę czasu na odzyskanie jej. Secundo (wariant bardziej pesymistyczny) - Kamerun gra dajmy na to z Ghaną i Essienowi przychodzi na myśl sprawienie świetnego prezentu Mourinho więc wchodzi w nogi Eto'o tak jak w sytuacji z Hamannem i posyła Sammy'ego na trybuny na pół roku wykluczając go z pojedynków przeciwko Chelsea. A mówiąc poważnie kontuzja jest naprawdę sporym ryzykiem biorąc pod uwagę częstą bezmyślną i brutalną grę słabszych piłkarsko zespołów w PNA.

Wróć do „Hiszpania”