Świetna sprawa z tym medalem dla Słowaków w hokeju. Oczywiście, mieli dużo szczęścia, że nie przyjechaly najlepsze zespoły, niemniej to wciąż historyczny sukces. Gdy pokolenie Hossy czy Gaborika skończyło z hokejem, w dużym kryzysie znalazł się słowacki hokej, co było związane z rozpadem Czechosłowacji i ich systemy hokejowego - trochę tam pozmieniali i ostatnio obrodziło im w talenty, mają trzech prospektów, 16/17-latkow z potencjałem na gwiazdy i jeden z nich, 17-letni Slafkovsky, właśnie doprowadził ich do medalu olimpijskiego.
A pisze o tym wszystkim dlatego, że dobrze to pokazuje, jakimi, nie tylko na tle potęg, ale nawet na tle południowych sąsiadów, pomimo dużo większej populacji, jesteśmy w sportach zimowych noobami, bo my realnie w żadnym sporcie zimowym nie mamy dobrego systemu szkolenia, a takie wyczyny to dla nas marzenie.



