Sprawa Cassano ciągnęła się miesiącami i prawdę mówiąc od dłuższego czasu był już spalony w Rzymie. Nie wiem czy Real to dobry wybór, cosik mi się nie widzi tam Cassano w pierwszym składzie, chyba, że chłopak będzie ciążko pracował od samego początku, a jak wiadomo, nie lubi on 'brudzić rączek'
Nie lubie Cassano ale też nie życzę mu źle.. Mam nadzieje, że w końcu trafi na kogoś (takiego jak Capello), kto nauczy go pokory i profesjonalizmu aby mógł być godnie nazywany 'przyszłością włoskiej piłki'
Aha i radzę ograniczyć pisanie 'Ca$$ano'


