Nie wiem jakie masz lektury ale za moich czasow koncowka szkoly sredniej byla mocna.Takie ksiazki jak "Zbrodnia i kara" "Rok 1984" "Folwark zwierzecy" "Inny swiat" "Mistrz i Malgorzata" "Dzuma" warte sa przeczytania a i tak te tytuly sa "z pierwszej mysli" wiec moglem pare pominac.bagg pisze: Swoją drogą...nie zauważyliście, że większość lektur to raczej beznadziejne i nudne książki?
Inna sprawa ze oprocz "Zbrodni i kary" nie czytalem tych ksiazek w czasach szkolnych.Raczej pozniej na chlodno bez presji ze musze przeczytac bo bedziemy przerabiac w szkole.Zawsze cos sie we mnie buntowalo gdy kazali czytac na zasadzie: "a kij wam w ryj nie zmusicie mnie do czytania jakis durnych ksiazek jak bede chcial to przeczytam ale dlatego ze chce a nie dlatego ze musze" no i kilka jedynek za lektury wpadlo
Fakt faktem wiekszosc lektur jest "gupia" ale moze po prostu nie widze nic w nich specjalnego.
Ps. Fieldy mialo byc awersje dobrze ze to wychwyciles.Piatki juz nie bedzie trudno


