Pamietam jak kiedys poszlem do wyporzyczalni zeby wyporzyczyc sobie film, cos co robie bardzo zadko i mialem wlasnie brac "Coach Carter", ale nie wzialem z dwoch powodow, bo rezyser tego filmu nazywa sie Thomas Carter, wiec pomyslalem sobie ze ten film zostal zrobiony przez jakiegos niespelnionego koszykarza, ktory jakims cudem zostal rezyserem i postanowil zrobic film o ktorym zawsze marzyl i ktory odzwierciedlalby jego "inne zycie". Drogi powod to byl taki ze kumple mi go odradzili. Czas minol i wkoncu obejrzalem ten film. Dowiedzialem sie ze nie mialem racji co do rezysera.Javier pisze:Coach Carter....



