O jego geniuszu raczej porozmawiac bedzie mozna nieco pozniej, z wiadomych wzgledow. Ale jezeli uwazasz, ze jest slaby i "wyszly" mu 2 wrzutki, ktore "na jego szczescie" trafily na glowe Adriano to troche dziwnie piszesz. Bo nie wiem czy wiesz (pewnie nie, bo skad) ale Cicinho byl w zeszlym sezonie najlepiej asystujacym zawodnikiem ligi brazylijskiej. Fakt, ze to nie to samo co Europa, ale jezeli jego dobra gra jest tylko wynikiem "szczescia" to chlop zamiast grac w pilke powinien grac w totka... Ma potezne szczescie...welcome pisze:Ot cały "genialny" Cicinho.
Rozumiem, ze mozna nie lubic Realu, ale po co od razu skazywac na potepienie kazdy ich transfer... Kupia drogiego zawodnika - przeplacili, kupia tanszego - slabiak. No panowie, dajcie spokoj. Nikt z niego nie robi boga (nikt - zaden prawdziwy kibic, a nie szalony 12latek... bagg tu napisal ironicznie, przynajmniej tak mi sie wydaje, bo to przeciez kibic jakiejstam Serie A, wiec na dobrej pilce zna sie na pewno srednio



