Ja juz realizuje postanowienie powrotu do Barcelony i jak pozwola mi sie wyrwac od klikania w kąputer to w polowie czerwca przepadne gdzies w barcelonskich lokalach noca.
Na razie musze byc oszczedny (bardziej z dniami wolnymi chyba niz kasa) bo juz dalem naciagnac sie na Paryz w kwietniu i chce byc z ziomkami przy dalszych fazach pucharowych teraz, a niestety mieszkam juz w innym miescie od dluzszego czasu.
No i musze zostawic z 5 dni na surfowanie, ale tu jeszcze nie jestem pewien gdzie. Srednio mi sie chce poza Europe, ale dla samego sportu pewnie byloby najlepiej



