Filmy

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 07 sty 2006, 19:33

Ja jestem ciekaw jakie były opinie w Anglii, po obejrzeniu wizji Amerykanów na ich temat. Oprocz śmiechu oczywiście. Podejrzewam, że udało im się wychwycić istotę angielskiego kibicowania, równie dobrze jak "Uwadze" prawdziwy obraz naszych kibiców. Ale tego nie wiem, bo nie mieszkam w Anglii, więc przyjmijmy, że to było fajne; angielscy kibice. Poza tym fabuła, prawdopodobieństwo zdarzeń i aktorstwo ( z Frodem na czele) żenująca. Pewnie się powtórzyłem, ale nie może panowac taka sielanka. Gdyby film nie był o kibicach, pewnie byście nie wytrzymali 15 min.

Dzisiaj w nocy obejrzałem King Konga, nastawiałem się na kolejny film, który ma na celu pobicie rekordu zarobionej kasy w dniu premiery typu Spiderman, czy Godzilla. I bardzo dobrze, bo choć film genialny nie jest, zdołałem się pozytywnie zaskoczyć. Jakson miał problemy z pogodzeniem zwykłego dla siebie pastiżu z ckliwą opowiastką, ale moim zdaniem przez ciągłe puszczanie oka do widza (nawet bohaterowie powinni się zorientować, że wycofywanie się tyłem to niezbyt fortunna opcja, poza tym zawsze znajdywała się "większa ryba w jeziorze") wybrnął jakoś, bo dramat średnio wyszedł. Ale historie umie opowiadać i wyobraźnię ma niesamowitą. Efekty imponujące nawet przy oglądaniu w domu, więc polecam wybrać się do kina i uważać, by nie dostać jakimś dinozaurem w głowę ;). Widzać na co kasa poszła, Kong po mistrzowsku wyanimowany. Obsada też nie drazniła, czyli w sumie na półuśmiech, półwzruszenie.
Skoro stawiamy oceny, to 6,5/10 ;).
Ostatnio zmieniony 07 sty 2006, 19:54 przez petru, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”