Mi sie az glupio zroblo gdy przeczytalem o tej zlotowce.Jakbym prowadzil zycie Rockeffelera.Pisakk pisze: Niestety musiałem zaprzestać kupowania FiM ze względów oszczędnościowych. Ale nie musiałbym chyba tego czytać, żeby wiedzieć, że takie zjawiska występują. Pewnie niektórzy mogliby im pozazdrościć tej złotówki tygodniowo.
Mam Ci podsylac FiM ?:P
Dla rozrywki zapodam Ci jeden fragmen z Piatej Kolumny (ostatni numer)
"Ja go tu nie chce nie chce i jeszcze raz nie chce.Nie wierze by ta wizyta przyniosla cos dobrego.Jezeli pragnie go zobaczyc pan minister spraw zagranicznych i pan biskup niech go zaprosza na swoj koszt" - krzyczal prezydent Czech Vaclav Klaus wyraznie zirytowany pytaniem zadanym przez jednego z dziennikarzy a dotyczacym wizyty Benedykta XVI w Pradze.
Wiadomo ale jakos nie zauwazylem zeby ten problem byl naglasniany (chodzi mi o media)Pisakk pisze:Ale wracając do tematu. O tragicznej sytuacji czytelnictwa w naszym kraju wiadomo nie od dziś.
Rozwijajace intelektualnie ale komputer np. lepiej rozwija refleksPisakk pisze:Nie chcę tutaj wyjść znowu na bufona, który się mądrzy, bo i prawa do wartościowania przyjemności (a już tym bardziej cudzych) nie mam żadnego, ale chyba wiadomo, że czytanie jest duzo badziej rozwijajęce od grania na kompie. A może być równiez przyjemne.
Tak myslalem ze to Twoja wina.Pisakk pisze:Jak widać więc sam bezpośrednio przyczyniam się do tak małej ilości sprzedanych egzemplarzy...
Zapomnialem wspomniec poprzednio o problemie poslizgow wydawniczych.Ja juz poltora roku czekam na 7 tom "Mrocznej wiezy" Kinga (doczekam sie w lutym).Harry Potter tak mnie nie boli ale dzieciaki z pewnoscia bo to pol roku poslizgu.Calkowita parodia to ksiazki Houellebecqa.Jego pierwsza ksiazka "Poszerzenie pola walki" zostala wlasnie wydana w Polsce a najnowsza "Mozliwosci wyspy" (na ktora czekam niecierpliwie) wyjdzie u nas w polowie roku.Ktos powie ze mozna czytac po angielsku.Jasne mozna ale nie o to akurat tutaj chodzi.
Marzy mi sie sytuacja ktora wytworzyla sie na rynku gier.Gry juz zlokalizowane maja ogolnoswiatowa premierie i mozna zagrac w Polska wersje w tym samym czasie co w amerykanska.Widoczny jest tez spadek cen orginalow na rynku komputerowym.Mam nadzieje ze ten jakze pozytywny syndrom obejmie takze ksiazkowy rynek nowosci wydawniczych.


