FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post autor: Zaza » 08 sty 2006, 11:28

Wczoraj Barca miała z każda minuta pod górke :roll: sadziłem że w drugiej połowie będzie głatko i przyjemnie tym bardzie że Messi sam mógł w pierwszej dwa razy trafić a potem Eto'o wykorzytsał swojego nosa i szybkośc. A tu prosze. Co prawda warunki były źle go gry technicznej. A Deco podja najlepsza możliwą decycje. :wink: Znów rykoszte ten to ma szczeście do tych piłke. Ta bramka Tamudo dała nowe siły Espanyolowi. Uwierzyli w siebie, nawet ich prezydent :lol: Bardzo mi sie podobał strzał z wolnego Ferdsona. Może i prosto w Valdesa ale to było z 35 metrów a ten hukną jak z armety a piłka mogła zrobić wszystko. Leciała pewnie z max prędkością. Słabo troche Zabaleta, Messi kolege przyćmił. Mały Budda mimo lat nadal klasa :)

Warunki w tym meczu nie pozwoliły grać cały czas Barcelonie swojej piłki. I nawet musieli się na meczyć by wygrać ale to derby. :twisted: Espanyol miał takie momenty gdy mógł nawet wyprowadzić stan meczu na 2;2. Potem jeszcze ta "utrata" Deco ...

Teraz widziałem info Deco w szpitalu :roll: widac Motta ma mocny łeb bo to nie było przyjemne zderzenie ...

Wróć do „Hiszpania”