Książki - recenzje

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 08 sty 2006, 14:52

Krzysztof Jarzyna pisze:Sam sie przyznaje, ze mimo tego, ze dosc duzo czytam (jak na warunki krajowe, nawet bardzo duzo ;) ) to jednak ksiazek nie kupuje w ogole. A to z prostej przyczyny - wole te kase wydac na cos innego - prosta logika, po co kupowac ksiazke, jezeli moge ja wypozyczyc.
Patrz nastepny! Mieszkacie w duzych miastach teoretycznie jestescie ta zamozniejsza czescia spoleczenstwa wiec kupowac :P Ale dobra podejrzewam ze sam bym tak robil gdyby u mnie byla dobra biblioteka.Zreszta widze to na przykladzie gier.Po co kupowac orginal jak mogo pozyczyc od kolegi albo kupic pirata (tak wiem wypozyczenie ksiazki z biblioteki to nie przestepstwo jakim jest zakup pirackiego opragramowania nie musicie mi tego mowi :) ).
Powinni wam pozamykac te fajne biblioteki albo przeniesc ich zbiory do biednych regionow kraju.Wtedy Pisakk kupi pare paczek fajek mniej po to zeby nabyc jakies ksiazki (do tego bedzie zdrowszy) a KJ nie wiem na co wydaje kase (pewnie na dziewczyny) tez znajdzie sposob zeby odlozyc na kilka pozycji.
Krzysztof Jarzyna pisze:Zreszta wystarczy popatrzec na nasza "forumowa brac" :roll: Szczerze mowiac nie mam na codzien kontaktu z nastolatkami (tymi mlodszymi) ale pilka.pl daje mi caly przekroj mozliwosci intelektualnych pokolenia gimnazjum... Oczywiscie nie ma co generalizowac, bo sa chlubne wyjatki, ale trzeba przyznac, ze ogolny obraz jest dosc przykry. Jednak powtarzam sobie caly czas, ze kiedys pewnie tez taki bylem, tylko tego nie widzialem
Tez taki "gupi" kiedys bylem.I tutaj przejde plynnie do tematu moja przygoda z ksiazkami streszczajac ja w 3 zdania.W dziecinstwie czytal mi dziadek wiec pelen relaks lezysz i tylko sluchasz zero wysilku.W szkole to tylko Antygona (bo krotka) oraz "Zbrodnia i kara" (po tej ksiazce juz czulem "pociag" do czytania ale to jeszcze nie bylo ostateczne stadium).Potem kupilem z ciekawosci Harrego Pottera i sie zaczelo na dobre.
Krzysztof Jarzyna pisze:Dlategi IMHO trzeba wprowadzic jakis program "reklamujacy" czytanie wlasnie wsrod tych 12latkow. Moze wprowadzic do lektur (obok tych nuuudnych i glupich, ktore wszyscy "przezywalismy" ) jakichs pozycji o mniejszej wartosci intelektualnej, za to ciekwaszych i "przystepniejszych".
Moze tego Harrego?Nie wiem na jakiej zasadzie odbywa sie dobor lektur.Nie wiem tez jakie formalnosci trzeba zalatwic zeby ksiazka weszla do kanonu lektur szkolnych ale moze to bylby dobry ruch.Tylko co na to kosciol?Benio mowi ze Harry jest zly (to tak zeby KJ nie byl zdziwiony i mial pewnosc ze to ja pisalem tego posta a nie ktos podszywajacy sie pode mnie :mrgreen: )

I tak na koniec mala recenzja.

"Gra w klasy" Julio Cortazar.
Ciekawa pozycja z tego wzgledu ze mozna ja czytac na rozne sposoby.Ksiazka jest podzielona na wiele rozdzialow (sa nawet takie ktore autor nazywa "rozdzialami bez ktorych mozna sie obejsc") ale jest skonstruowana tak ze nie musisz czytac ich po kolei.Mozesz wedle wlasnego widzimisie skakac dajmy na to z rozdzialu 1 od razu na 18 a potem wrocic do 5 a i tak czytanie nie zmieni sie w belkot.
Autor na koncu zamiescil klucz wedlug ktorego jego zdaniem powinno czytac sie ksiazke (oprocz normalnego) ale jak mowie nie musimy sie tego trzymac.Pelna dowolnosc.Tylko od nasz zalezy czy nadamy ksiazce nowa glebie i odnajdziemy drugie dno.Ta innowacyjnosc sprawila ze wydana ponad 40 lat temu ksiazka stala sie absolutnym hitem i przyniosla Cortazarowi nieslychany rozglos.
Odnosnie tresci.Akcja ksiazki dzieje sie w Paryzu a bohaterami sa Oliveira i Magi.Laza oni po kafejkach uliczkach i zakatkach Paryza i gadaja sobie o sztuce literaturze filozofii zyciu i o wszystkim o czym rozmawiaja postacie z ksiazek ktore autorzy chca wrzucic do koszyczka z napisem "ambitne".
Oliver to typ intelektualisty.Interesuje sie literatura i ogolnie pojeta kultura.Magi to natomiast ktora czuje sie przytloczona i mala wobec przytlaczajacej ja kasty inteligenckiej.Skupia sie bardziej na zyciu niz na mysleniu i rozwazaniu.Te dwie postacie spotykaja sie na kartkach powiesci i to ta "szara Magi" ma wiekszy wplyw na zmiane postrzegania swiata Olivera niz odwrotnie.
Chociaz moglem to wszystko zle zrozumiec bo skakalem po rozdzialach bez ladu i skladu :P Trzeba kiedys przeczytac jeszcze raz tym razem wedlug klucz.
Dla tych co pragna troche innowacji i kusi ich zerwanie ze schematem pierwszy rozdzial potem drugi potem trzeci potem czwarty i tak do konca.

Forza Milan.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”