W zasadzie nie potrafię powiedzieć, dlaczego większość Polaków ma książkę za swego wroga. Może przez analfabetyzm ? Nie wiem.
Jeśli chodzi o mnie to ostatnio zacząłem kupować książki. Kilka dni temu zakupiłem książkę Marka Hłasko (Hłaski?nie wiem czy się odmienia) "Piękni dwudziestoletni", w najbliższej przyszłości zamierzam sobie kupić "11 minut" Coelha i oczywiście nowego Pottera
Jeśli chodzi o czytanie książek to robię to praktycznie codziennie. Każdego wieczoru przed snem zawsze muszę przeczytać co najmniej kilkanaście stron. Taki rytuał można powiedzieć. sredni czytam około jednej ksiązki na tydzień.
Ostatnio przybyło mi trochę kasy, więc doradźcie mi na jakie książki przeznaczyć te pieniądze, bo nie mogę się zdecydować. Myślę nad zakupem wszystkich dzieł Marka Hłasko, ale może znacie jakieś książki warte uwagi, których kupna nie będę żałować.


