Bukmacherski Puchar Userów

Awatar użytkownika
Smithu
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1309
Rejestracja: 05 lip 2005, 9:32
Reputacja: 0

Post autor: Smithu » 08 sty 2006, 22:31

Prosze panstwa ze stadionu Old Trafford w Manchesterze mecz relacjonowal Dariusz Szpakowski, coz to bylo za wspaniale spotkanie, piekne emocji wspanialych bramek i zwrotow akcji.

Wrescie odrodzila sie potega Realu Madryt, nic na to nie zapowiadalo, ale udalo sie ! Krolewscy pokonali w Teatrze Marzen tamtejszy Manchester United. Po pierwsze wynik paralizujacy kibicow calej hiszpani poza katalonia, 2-1 dla Czerwonych Diablow. Bramki strzelali dochodzacy do wielkiej formy Ruud v. Nisterlooy i mlody coraz lepiej grajacy C. Ronaldo ktory oprocz blancos w 2 polowie byl najlepszym zawodnikiem na boisku.

Dla Realu pierwsza bramke strzelil niesamowity dzisiejszego wieczoru Robinho po indywidualnej akcji cala dlugoscia boiska tuz przed gwizdkiem sedziego przed koncem pierwszej polowy.

Pozniej, juz bylo tylko piekniej badz straszliwiej, jedno jest pewno byl to futbol na najwyzszym poziomie z jednej i drugiej strony.

Po przerwie pilkarze Lopeza Caro, grali jak natchnieni, nie wykorzystali wielu szans podobnie jak Rooney i RvN jednak i ta razaca nieskutecznosc miala swoj kres.

W 79 minucie prawa strona ruszyl debiutant Cicinho, dogral pilke do srodka gdzie stal Guti ten pietka z pierwszej do Zidane, ktory puscil Carlosa lewa strona, silne wbicie pilki i tylko formalnoscia bylo dolozenie nogi do pilki dla Cicinho.

Mielismy wyrownanie, wznowienie gry, Guti z Ramosem walczymi w srodku pola jak lwy, nie pozostawiac zludzen Fletcherowi ktory byl chyba nieco zagubiony. Nadeszla 85 minuta do pilki dopadl znow ten magiczny Robinho, co on zrobil, w okolicy pola karnego odbil pilke na piers przesliznal sie pomiedzy Ferdinandem i Vidicem odbil pilke kolanem, pozniej odwrocil sie tylem do bramki odbijac pilke nad glowa, byl praktycznie nie kryte, czerwone dialby jakby skamienialy na widok wyczynow mlodego brazylijczyka, ten bez kompleksu zlozyl sie do przewrotku uderzyl z okolicy 13-14 metrow w samo okno!! Van der Sar byl bez szans !! 3-2 dla Realu Madryt.

I tym wynikiem zakonczylo sie to spoktanie, jeszcze raz dziekuej panstwu za uwage. Dobranoc.

Czekamy na rewanz.

:lol:

Wróć do „Bukmacherka”