Luuuz, przynajmniej sniegu nie maWiesz gdybym ja podobnie jak Ty mieszkal w piekle...
Generalnie ja do czytania podchodze tylko w kategoriach rozrywki. Pewnie napisze teraz dla Ciebie jakas herezje, ale nie oczekuje od ksiazki zeby dawala mi do myslenia. W zupelnosci wystarczy mi, ze oderwie mnie od rzeczywistosci i da troche relaksu. Pewnie dlatego czytam glownie sensacje i tematyke "okolosensacyjna". Wychodze z zalozenia, ze "Prawo gospodarcze" czy "Prawo finansowe" to sa wystarczajace pozycje do dawania do mysleniaChlopaczek pisze:Harry jest dobry.Dobry w tym czym byl z zalozenia - byciem ksiazka rozrywkowa i robieniu kasy.To ze czytasz Harrego nie swiadczy o tym ze jestes malo wymagajacy.Chyba ze czytasz tylko takie lektury w stylu Artemis Flow czy Harrego nie oczekujac od ksiazek zeby Cie rozwijaly i sklanialy do myslenia.Sadze ze jednak tak nie jest.Nie mozna czytac samych ambitnych pozycji bo bys zwariowal.Gdyby kazda ksiazka byla jak "Czarodziejska Gora" albo jeszcze gorzej "Ulisses" to zrezygnowalbym z czytania.
Dla mnie tez nie. Nigdy tego jakos specjalnie nie ukrywalem, chociaz chwalic tez sie specjalnie nie chwalilem. Byc moze dlatego, ze niektorzy dziwnie reaguja widzac czlowieka o glowe wyzszego mowiacego, ze przeczytal Harry'ego PotteraChlopaczek pisze:Dla mnie osobiscie czytanie Pottera to zadna ujma.
Nie wkrecaj, bo Ty szedles na zebranie LPRuChlopaczek pisze:Swoja droga jak dzisiaj spotkalem Jarzyne idac do kosciola
Dokladnie. Jutro Chlopaczek zadaje lektury i za tydzien wszystkich przepytamyChlopaczek pisze:kto nie bedzie tak robic dostanie ostrzezenie a gdy to nie pomoze to posypia sie bany.Mamy was wszystkich na oku.Wielki Brat patrzy.



