Odnośnie Rashforda to przypominam, że po kontuzji wrócił i powiedział po pierwszych dwóch meczach ze nigdy tak dobrze mu się nie biegało.
Gość zaczął zgrywać gościa, który już nie wiadomo ile osiągnął i teraz może być mentorem dla innych. Chłopak ma dopiero 24 lata i jeszcze nic poważnego poza FA CUP i Ligą Europy nie wygrał. Tak naprawdę cała kariera przed nim, nie pokazał jeszcze nic nadzywczajnego, dzięki czemu mógłby zostać zapamiętany jak poprzedni, zdecydowanie bardziej utytułowani wychowankowie. Druga sprawa - indywidualnie też rekordów żadnych jeszcze nie pobił.
A tymczasem facet ma już na koncie kilka książęk o sukcesie, motywacji i jak zbudować drużynę. Oprócz tego tytuł doktora honorowego na Uniwersytecie w Manchesterze, murale z motywacyjnymi cytatami z jego wizerunkiem oraz wypowiedzi na temat polityki rządu Wielkiej Brytanii. Na jego instagramie można też zobaczyć filmiki, jak wciela się w rolę mentora dla młodszych.
Nie za szybko? W jego wieku takiemu Ronaldo nie w głowie były tego typu zajęcia, bo skupiał się wyłącznie na piłce i celach sportowych. Fajnie, że Rashford pomaga innym, ale odnoszę wrażenie, że od dłuższego czasu jest to bardziej celebryta i aktywista społeczni, niż piłkarz.
Wyobraża sobie, że jako wychowanek stoi w jednym szeregu z gośćmi typu Scholes, Giggs, bo tak to wygląda. W dodatku wielu piłkarzy również angażuje się w pomoc charytatywną, ale nikt nie robi takiego szumu wokół siebie.
Według mnie Rashford ma już małe szanse na powrót do dobrej formy, bo myślami jest wszędzie, ale nie przy futbolu.



