Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Morrow » 23 kwie 2022, 11:52

Na tym etapie nie formułowałbym tak kategorycznych osądów o przydatności poszczególnych graczy. Oczywiście też nie widzę sensu w tym żeby dawać 10 szansy Lingardowi, liczyć, że Bailly lub Jones przestaną się łamać albo znowu próbować adaptować Pogbę do 2 osobowej pomocy. Nie wykluczam jednak, że Ten Hag znajdzie miejsce w tym albo innym charakterze dla kilku graczy i w tym gronie jest np. Rashford.

Anglik się zagubił, jest kompletnie pod formą, ewidentnie stracił pewność siebie i głowa nie wytrzymuje (ostatnia kłótnia na parkingu z kibicem). Zgodzę się też z tym, że jego kariera trochę za mocno zboczyła w kierunku działalności pozasportowej ale akurat w jego przypadku uważam, że pożegnanie na tym etapie mogłoby być lekkomyślne. Zwłaszcza, że Greenwood sam się skończył, a Martial raczej zakończy swoją karierę na OT.

Weźmy pod uwagę, że ta drużyna została po prostu źle przygotowana do sezonu od strony fizycznej. Nie wiem czy to wina EURO, czy ktoś przestrzelił z cyklami ale ten zespół fizycznie i taktycznie wygląda słabo praktycznie przez cały sezon. Patrząc na rywali, to United pod tym względem ewidentnie odstaje. Całe szczęście, że nowy trener został szybko klepnięty, tu brawo dla zarządu. Dla United dobrze też, że MŚ przeniesiono na listopad. Raz, że będzie czas na spokojne przygotowania, dwa, że uda się uniknąć panic buyów graczy, którzy błysnęli w 2-3 meczach na turnieju.

W kontekście personalnym IMO warto zauważyć, że jeśli plan Ten Haga zaskoczy i uda mu się wdrożyć swoje pomysły, to United zacznie grać inaczej, akcenty zostaną zdecydowanie przesunięte w stronę dominacji i ofensywy. Tego przecież nie było, United lubi kontrować, w ataku pozycyjnym drużyna nijaka, ani głęboko broniąca, ani dobrze pressująca, niezdolna efektywnie zdominować rywala. Nie ma przypadku, że od kilku lat regularnie najlepszym piłkarzem drużyny najczęściej jest świetny na linii bramkarz. Dla niektórych piłkarzy to może być szansa, bo inaczej atakuje się i broni Mahrezowi albo Jocie, a inaczej Rashfordowi czy Sancho. Mój kumpel, wierny sympatyk Liverpoolu, od lat mi powtarzał, że jeśli główka by dojeżdżała, to taki Klopp czy Pep z Rasha zrobiłby bestię. Przy bardziej agresywnym usposobieniu taktycznym i dobrym okresie przygotowawczym, tu akurat IMO Ten Hag może mieć z czego budować.

Biorąc pod uwagę, że tak czy siak szykuje się rewolucja kadrowa, to na pewno w tym temacie będzie gorąco. Przy takiej rotacji graczy, praktycznie każde nazwisko będzie łączone z MU, choćby żeby podbić cenę. Nie dowiemy się pewnie i tak niczego, dopóki Holender nie przejmie sterów. Do tego czasu codziennie będziemy słuchać o tym kto odchodzi, a kto przychodzi.

Była mowa o Rudigerze, fajny stoper, może być zarówno filarem jak i źródłem konfliktów w szatni. Ja tam na miejscu włodarzy MU, starałbym się wykorzystać obecną sytuację żeby za wszelką cenę wyrwać z Chelsea Kante.

Wróć do „Anglia”