W zeszłym roku kiedy pojawiła się oferta od Denizlisporu dla Piotra, Brożek postanowił zostać i walczyć i miejsce w składzie. Przejaw ambicji?W Górniku są młodzi chłopcy, głodni sukcesu, potrafią grać w piłkę. Wiedzą, że są w I lidze i rozumieją to, że walczą o pieniądze i swoją przyszłość. W całym tym gronie mieliśmy tylko jeden problem - z gwiazdą, którą był Brożek [Piotr, wypożyczony z Wisły Kraków - przyp. red.]. Nie wiedzieliśmy, co z nim zrobić, bo na treningach nie pracował jak trzeba. Czy dlatego, że to był reprezentant Polski? Przecież on ma 22 lata, a cały czas, zachowuje się jakby był talentem. Talentem to on co najwyżej był, gdy miał 17 lat. W podobnym wieku jest Alberto Gilardino, ale on strzela już gole dla pierwszej reprezentacji Włoch.
Z kolei Paweł nie potrafi panować nad nerwami, spala się psychicznie. Sytuacje, które marnuje nie wynikają wyłącznie z braku umiejętności. Kiedy miał Frankowskiego u boku, miał oparcie i grał. Teraz nie potrafi wziąść ciężaru na barki... Zależy mu, wścieka się, a jednocześnie pół meczu nie biega, tylko truchta.
Brożków nie rozumiem, oni pewnie też nie wiedzą, czego chcą, nikt ich nie nastawił mentalnie na porządną grę, tylko wiecznie ich zapewniano jakimi nie są talentami...
A co do Iwana, to ma największą przyszłość z wymienionych (oprócz Brożków). Przecież to on załatwił Widzewowi w ostatnim meczu lidera swoim golem, gra w podstawowej 11.



