World Rally Championship

Awatar użytkownika
snake
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1427
Rejestracja: 15 mar 2005, 18:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Barcelona

Post autor: snake » 09 sty 2006, 18:02

:pogrzeb:
No kurcze stalo sie, a mozna bylo tego jakos uniknac. :maruda:
Andy Caldecott zginął w poniedziałek na trasie Rajdu Dakar. :(
Wypadek miał miejsce na 250 kilometrze dziewiątego etapu, czyli najdluzszego i najtrudniejszego. :(
Australijczyk wygral w tym roku trzeci etap imprezy, w klasyfikacji generalnej motocyklistów zajmował 10. miejsce :(
To juz jest dwudziesta trzecia ofiara śmiertelna rozgrywanego od 28 lat Rajdu Dakar. :(
Mysle ze nawet takiego typu "srodki bezpieczenstwa" jakim sa zmniejszenie predkosci (tak stalo sie w tym roku) nie zatrzymaja smiertelnych wypadkow. Z tego co pamietam rok tamu zginalo 2 motocyklistow i jeden dziennikarz :roll: Jest to najciemniejsza strona najtrudniejszego rajdu na swiecie. Tutaj gina nawet zwykli mieszkancy tych biednych krajow, takich jak Maroko czy Maureania.

Jacek Czachor zostal ukarany i z 9 etapu wyruszyl ze stratą blisko 5,5 godziny do lidera. Kara zostala przyznana za ominiecie jednego z punktów kontroli przejazdu podczas ósmego etapu.

Moj inny fawort Chilijczyk Carlo De Gavardo o ktorym pisalem za jest dobry i "gra fair play" oszukal. :? Tzykrotnie "namierzony" został przez urządzenia satelitarne, kiedy jechal ponad 160, a nawet ponad 170 km/godz. :shock: Byl trzeci i przez to jest 9 w klas. gen. :(

Wróć do „Inne sporty”