Dogadaliśmy się xD
Wrócił z pracy, coś tam z linką gazu mu się stało, wkurzony szybko do mechanika, tak wycofał z garażu, że w mojego staruszka zajebał
No nic, biorę sobie jutro wolne w robocie i będę szukał klosza plus ogarniał lakiernika. Jak pech to pech.


