Książki - recenzje

Awatar użytkownika
rymownik
Czerwony Diabeł
Posty: 786
Rejestracja: 14 lis 2005, 21:26
Reputacja: 0

Post autor: rymownik » 09 sty 2006, 21:06

[quote-"Chłopaczek"]Harry jest dobry.Dobry w tym czym byl z zalozenia - byciem ksiazka rozrywkowa i robieniu kasy.To ze czytasz Harrego nie swiadczy o tym ze jestes malo wymagajacy.Chyba ze czytasz tylko takie lektury w stylu Artemis Flow czy Harrego nie oczekujac od ksiazek zeby Cie rozwijaly i sklanialy do myslenia.Sadze ze jednak tak nie jest.Nie mozna czytac samych ambitnych pozycji bo bys zwariowal.Gdyby kazda ksiazka byla jak "Czarodziejska Gora" albo jeszcze gorzej "Ulisses" to zrezygnowalbym z czytania. [/quote]

Dokładnie. W czytaniu potrzeba urozmaicenia. Po przeczytaniu jakiejś ambitnej książki staram się sięgnąc po coś lżejszego. Gdybyśmy czytali same ambitne dzieła, które rozwiajłyby nasz umysł to po pewnym czasie bylibyśmy zmęczeni czytaniem. Bo czytanie to nie tlyko pogłębianie wiedzy, ale także czerpanie przyjemności i jak pisał Jarzyna relaksowanie się.
Chłopaczek pisze:Hanba" Coetzee.To taka mala sugestia z mojej strony.Tylko czy Ci sie ta ksiazka spodoba?Za to juz glowy nie dam.
Rozejrzę się za tą książką. Nie za szkodzi przeczytać :) Najwyżej nie będę jej rekomendował innym. Zaufam i ją zdobędę :)
Krzysztof Jarzyna pisze: Generalnie ja do czytania podchodze tylko w kategoriach rozrywki. Pewnie napisze teraz dla Ciebie jakas herezje, ale nie oczekuje od ksiazki zeby dawala mi do myslenia. W zupelnosci wystarczy mi, ze oderwie mnie od rzeczywistosci i da troche relaksu. Pewnie dlatego czytam glownie sensacje i tematyke "okolosensacyjna". Wychodze z zalozenia, ze "Prawo gospodarcze" czy "Prawo finansowe" to sa wystarczajace pozycje do dawania do myslenia Laughing A wiadomo - co za duzo to niezdrowo Wink Myslenie boli Laughing Wink
Mówisz, że chodzi Ci tlyko o rozrywkę? Ja podchodzę do tego w zupełnie innych kategoriach. Niektóre książki traktuję tylko i wyłącznie jako dobry sposób na relaksację, jednak z większości próbuję coś 'wynieść'. W zasadzie z prawie każdej książki można się czegoś nauczyć, wyciągnąć wnioski z postępowania bohaterów, lub też po prsotu wzbogacić zasób słow :)
Krzysztof Jarzyna pisze: Dla mnie tez nie. Nigdy tego jakos specjalnie nie ukrywalem, chociaz chwalic tez sie specjalnie nie chwalilem. Byc moze dlatego, ze niektorzy dziwnie reaguja widzac czlowieka o glowe wyzszego mowiacego, ze przeczytal Harry'ego Pottera Laughing No ale co tam. Ide zafarbowac wlosy na czerowno, bo jestem jaki jestem Laughing
Wstydzić się nie ma czego, chwalić też nie ma się czym. Ot, taka przeciętna, niewymagająca książka, którą można pochłłonąc w jeden dzień nie gubiąc jej sensu.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”