Czytałem wszystkie części przygód 'małego czarodzieja', przyznam, że jak czytałem te pierwsze, gdy byłem bodajże w 3 klasie podstawówki to mnie to cholernie interesowało. Zrobiłem sobie mały notesik z zaklęciami
Książki praktycznie od zawsze traktowałem jak wrota do innego świata. Jak miałem jakieś 5 lat, babcia opowiadała mi mniej więcej treść niektórych książek, pamiętam jak to uwielbiałem. Pamiętam też 'Opowieści z Narni', które były moją taką właściwię pierwszą przeczytaną książką. Chodziłem po domu i otwierałem wszystkie szafy


