Książki - recenzje

Awatar użytkownika
Krzysztof Jarzyna
Lowelas
Lowelas
Posty: 4670
Rejestracja: 05 sie 2005, 16:07
Reputacja: 0
Lokalizacja: Wielkie Księstwo Rzeszowskie

Post autor: Krzysztof Jarzyna » 10 sty 2006, 2:03

Chlopaczek pisze:Za to nakladam na Ciebie klatwe.
Znooowu... Ehhh... :? :lol:
genius pisze:jednak z większości próbuję coś 'wynieść'
No ok. Tylko trzeba najpierw zauwazyc, ze dla kazdego stwierdzenie "wyniesc cos" bedzie mialo inne znacznie. Ja szczerze mowiac oprocz dobrej zabawy za wiele nie wynosze z ksiazek Grishama, Cobena, Folleta, czy kilku innych autorow, bo najnormalniej w swiecie nie widze tam niczego, co by sie nadawalo do "wyniesienia". Ot rozrywka i tyle. Przeczytasz, powiesz "fajna, ciekawa, przeczytaj bo warto", ewentualnie zaczniesz ja uwazac za swoja ulubiona, ale nie robmy z tego jakiegos misterium. Przeciez nie powiem - "tak, ten bohater jest godny nasladowania...". Tak to pisalem w wypracowaniach w 4 klasie podstawowki, bo wydawalo mi sie, ze fajnie brzmi. Ale pozniej sie przekonalem, ze "zycie depcze wyobraznie" ;)
genius pisze:lub też po prsotu wzbogacić zasób słow
To sie chyba dzieje samo przez sie. No chyba ze wypisujesz sobie na kartce podczas czytania nowe, nieznane slowa :roll:
Tak samo jak poprzez czytanie poprawia sie ortografia. To wszystko dziala bardziej w podswiadomosci niz celowym i ukierunkowanym na to dzialaniu (Boze, jakie zdanie :shock: jak ktos zrozumial o co mi chodzilo, to niech mi wytlumaczy :lol: ). Bo watpie, ze ktokolwiek bierze ksiazke z mysla o wzbogaceniu slownictwa :roll:

bagg pisze:Chodziłem po domu i otwierałem wszystkie szafy :P Niestety za każdym razem można było ode mnie usłyszeć tylko jęk zawodu.
Co, balagan byl? Trzeba bylo babcie opieprzyc, ze nie sprzata :P

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”