Tak, tak. Z każdej książki staram się coś wynieść. Nie chodzi o naśladowanie danego bohatera, nie zrozumiałeś moich intencji. Z każdej książki coś wynosimy, choć nieświadomie. Czasami są to jakieś nawyki (rzadko), czasami po prostu zupełnie nieświadomie zaczynamy myśleć podobnie jak dany bohater. Chodzi o to, że po przeczytaniu książki chcę być o coś bogatszy...Krzysztof Jarzyna pisze:No ok. Tylko trzeba najpierw zauwazyc, ze dla kazdego stwierdzenie "wyniesc cos" bedzie mialo inne znacznie. Ja szczerze mowiac oprocz dobrej zabawy za wiele nie wynosze z ksiazek Grishama, Cobena, Folleta, czy kilku innych autorow, bo najnormalniej w swiecie nie widze tam niczego, co by sie nadawalo do "wyniesienia". Ot rozrywka i tyle. Przeczytasz, powiesz "fajna, ciekawa, przeczytaj bo warto", ewentualnie zaczniesz ja uwazac za swoja ulubiona, ale nie robmy z tego jakiegos misterium. Przeciez nie powiem - "tak, ten bohater jest godny nasladowania...". Tak to pisalem w wypracowaniach w 4 klasie podstawowki, bo wydawalo mi sie, ze fajnie brzmi. Ale pozniej sie przekonalem, ze "zycie depcze wyobraznie"
Zgadzam się, nigdzie nie napisałem, że sięnie zgadzam z tezą "to się chyba dzieje samo przez się". CHociaż nie zawsze sięto sprawdza. Nie rozumiejąc danego słówa, raczej go nie przyswoisz. Będziesz je znał, lecz będzie to zupełnie zbyteczne, ponieważ nie będziesz wiedział jak je użyć. Do tego, jak wspominał Chłopaczek, przydaje się Słownik Języków Obcych. CZasami zdarza mi się, że wynotuje kilka słów, których znaczenia nie znam, po to, żeby nie zapomnieć sprawdzić ich znaczenia. Uważasz to za coś hańbiącego?Krzysztof JArzyna pisze:To sie chyba dzieje samo przez sie. No chyba ze wypisujesz sobie na kartce podczas czytania nowe, nieznane slowa
Tak samo jak poprzez czytanie poprawia sie ortografia. To wszystko dziala bardziej w podswiadomosci niz celowym i ukierunkowanym na to dzialaniu (Boze, jakie zdanie jak ktos zrozumial o co mi chodzilo, to niech mi wytlumaczy ). Bo watpie, ze ktokolwiek bierze ksiazke z mysla o wzbogaceniu slownictwa
Na pewno to zrobięChłopaczek pisze:Jesli przeczytasz podziel sie wrazeniami.Z checia poznam cudza opinie o tej ksiazce.
Nie wiem czy dla Ciebie zacheta jest ze ktos zostal wyrozniony literacka nagroda Nobla ale jesli tak to trzeba wiedziec ze autor "Hanby" otrzymal taka nagrode w roku 2003.
DokładnieChłopaczek pisze:Ale co komu przyjdzie z tego ze "pozna nowe nieznane slowo" skoro nie wie co ono oznacza.Mozna wzbogacic slownictwo przykladowo o slowo konfabulacja tylko jesli nie wiesz co to znaczy i gdzie tego uzyc to mowiac kolokwialnie o dupe to mozna rozbic.Ksiazki i slownik wyrazow obcych to swietne polaczenie
Jaki domyślnyChłopaczek pisze:Absolutna racja co do poprawy ortografii.Powiem wiecej gdy przegladam posty nowych userow to zazwyczaj domyslam sie czy lubia oni czytac ksiazki czy nie.Wlasnie po sposobie tworzenia zdan skladni i ortografii.
Potem okazuje sie ze osobnik ktorego podejrzewalem o czytanie ksiazek recenzuje nam jakas pozycje w tym temacie


